Parkusia, kociak uratowany z parkingu ma dom. @ Gdańsk, Gdańsk [31 grudnia]

Parkusia, kociak uratowany z parkingu ma dom.


209
31
grudnia
12:00 - 15:00

 Strona wydarzenia
Gdańsk
Gdańsk
Dostałam wiadomość o kociaku, który jest na parkingu Galerii Bałtyckiej gdy jechałam odebrać koty po sterylizacji, a ponieważ było to blisko lecznicy, więc zajrzałam tam. Parking na 3 piętrze, pod chmurką. Samochody wszędzie, prawie brak wolnych miejsc, jedne wyjeżdżają, inne parkują, totalny chaos i hałas, a w tym wszystkim mały kociak.
Był tam rzeczywiście, jacyś ludzie karmili go, zresztą miseczek z jedzeniem było jeszcze kilka w różnych miejscach. Na moją uwagę, aby kota nie karmić, bo wrócę z klatką i jak nie będzie głodny to nie wejdzie, oburzenie. Kociak jedno oczko miał całkiem zaklejone, a drugie w połowie.
Musiałam odwieźć koty do domów tymczasowych, dopiero póżniej wróciłam z klatką. Ochroniarz powiedział, że był pan ze schroniska, ale powiedział, ze przyjedzie wieczorem, jak już nie będzie samochodó, bo przecież nie będzie go szukał.
Szukałam go godzinę. Jest tam straszny hałas, ale od czasu do czasu dobiegał mnie płacz kotka, tylko nie można było zlokalizować miejsca.
W końcu jest, stawiam bok samochodu klatkę, a kociak przebiega pod inny samochód. Płakał strasznie, darł się wręcz w niebogłosy, musiał strasznie się bać. Nie był głodny, nie reagował na jedzenie. Była to pora gdy ludzie kończyli zakupy i co chwilę ktoś chciał wyjechać, nie wiedząc, że pod samochodem szuka schronienia mały, drżący kociak.
Ludzie reagowali różnie, niektórzy próbowali łapać rękoma, przez co jeszcze bardziej go straszyli, a jedni państwo zastosowali parasol aby wygonić kociaka, wtedy straciłam go na chwilę z oczu, ale w końcu znów go ujrzałam. Zaczęłam go wołać i uspokajać, kociak jakby trochę uspokojony wszedł trochę do klatki, ale ktoś uruchomił obok auto i oczywiście kot uciekł. Szczerze, to myślałam, że się nie uda.
W końcu jednak zaczął płakać coraz ciszej i w końcu wszedł do klatki. Myślę, że nie przeżyłby tam zbyt długo, auta to śmiertelne niebezpieczeństwo.
W domu okazało się, że mimo ropy obydwa oczka są tylko trzeba je l;eczyć, kociak był też strasznie brudny.
Teraz Parkuś w ogóle nie może mówić, bo tak zachrypł od płaczu na parkingu, od wzywania pomocy, że w ogóle nie może miałczeć.
To oswojony kociak, w domu wzięłam go na ręce, a on się przytulił. Aż trudno sobie wyobrazić, co on tam przeżywał.
Niestety leczenie kosztuje, a my mamy pustki na koncie, prosimy o pomoc.
Jeśli chcesz pomóc,Parkusiowi, to bardzo o to prosimyo wpłaty, lub zakup karmy!

Fundacja Maszkotka
80-234 Gdańsk
BZWBK
63 1090 1098 0000 0001 2973 0509
pay pal
[email protected]
Omówienie
image
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować.
Przejdź szybką rejestrację lub autoryzację.

Nadchodzące wydarzenia @ Gdańsk:

Bersi z chorym serduszkiem MA DOM!
Bersi z chorym serduszkiem MA DOM!
Gdańsk
Dasha szuka kochających człowieków i domu.
Dasha szuka kochających człowieków i domu.
Gdańsk

Najbardziej oczekiwane wydarzenie w Gdańsku :

Uratuję tonącą niewiastę niczym David Hasselhoff
Uratuję tonącą niewiastę niczym David Hasselhoff
Gorzko Gorzko Sopot
Wypiję dwie butelki wódki i zamienię się w niedźwiedzia
Wypiję dwie butelki wódki i zamienię się w niedźwiedzia
Gorzko Gorzko Sopot
Warsztaty z szukania dziury w całym
Warsztaty z szukania dziury w całym
Gorzko Gorzko Sopot
Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz
Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz
Gorzko Gorzko
Ona temu winna, ona temu winna, pocałować go powinna!
Ona temu winna, ona temu winna, pocałować go powinna!
Gorzko Gorzko Sopot
Od wódki rozum krótki
Od wódki rozum krótki
Gorzko Gorzko
Ach, co to będzie za ślub!
Ach, co to będzie za ślub!
Gorzko Gorzko Sopot
Czuj się! Jak milion dolarów
Czuj się! Jak milion dolarów
Gdansk, Poland
Wypiję litr Jagera i odlecę na Marsa
Wypiję litr Jagera i odlecę na Marsa
Gorzko Gorzko Sopot